Groch z kapustą

Ogród, ale nie plewiony;
 ​ bróg, ale co snop, to inszego zboża

Nowe Książki ·

Pośród grzecznych i niegrzecznych projektów

Irena Janowska-Woźniak
Andrzej Tomaszewski

O mojej przyszłości zadecydowała atmosfera domu rodzinnego. Ojciec, Roman Tomaszewski, był drukarzem i wydawcą, przez wiele lat szefem technicznym „Czytelnika”, mama pracowała w „Wiedzy Powszechnej”. W pewnym sensie byłem więc skazany na podobną przyszłość. Poszedłem do technikum poligraficznego nie dlatego, że chciałem być projektantem książek, mnie interesował zawód drukarza. Wszystko, czego się nauczyłem jako młody chłopak w różnych drukarniach, zecerniach czy studiach reprograficznych, okazało się bezcenne w późniejszym czasie. Kiedy jako dojrzały człowiek zasiadłem przed nowym narzędziem pracy – komputerem, byłem w tej komfortowej sytuacji w porównaniu z innymi, młodszymi ode mnie kolegami, że wiedziałem, czego w programach graficznych i edytorskich szukać, do czego powinienem z ich udziałem dojść.